sobota, 23 stycznia 2010

chiliout

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Będzie dobrze... chociaż może teraz brzmi to jak... No właśnie - w ogóle nie brzmi.
To dopiero styczeń. Rok dopiero się zaczyna. Jak teraz się przekracza wszelki możliwy pakiet nieszczęść, to potem limit się kończy. Wszystko ma swoje granice.
Będzie dobrze...
A na pewno będzie lepiej...

Anonimowy pisze...

Kaczuszka jest urocza... Infantylna? Owszem. Ale są momenty, w których tylko infantylizm pozostaje:)
Inaczej się nie da.
Jest piękna, jest żółta, jest słoneczna...
Jest jak zapowiedź lepszego, co jeszcze czeka, aż złośliwości się wyczerpią.
Jest po prostu "Kaczuszką" - swoją drogą, jakie to miłe słowo:)

Anonimowy pisze...

Czasami przechodzi się w życiu przez ciężkie drogi. Ale jakoś brnie się do przodu. Cokolwiek Cię nie spotkało, pomyśl, jeśli możesz, że jest to sytuacja przejściowa, nawet, jeśli nic już później nie będzie takie samo. Nie wiem, czy to już 5 kg, nie wiem nawet, czy 2, ale chociaż jestem tu obca, może moje kilogramy dobrych myśli też pomogą.
Trzymaj się audzidko!
Marika

Anonimowy pisze...

Jak napisał Phil Bosmans: "Są też takie gwiazdy, które można dostrzec dopiero wtedy, kiedy zapadną najgłębsze ciemności. Fakt ten budzi nadzieję, że zawsze jest jakieś wyjście. Widzisz daleko. Patrzysz znowu w górę."
Każda trudna sytuacja pokazuje nam nowe ścieżki w życiu i odkrywa na nowo wielką siłę, którą każdy człowiek posiada. Tak będzie i tym razem. Wiem o czym piszę...
Agat

Anonimowy pisze...

Żeby było 5:)
i.

dzidka pisze...

dzięki, to naprawde pomaga. Do przodu, wracamy, dizalamy, walczymy ... i zwyvcieżamy ;)))