piątek, 15 stycznia 2010

Melbourne - nd 7

Fotka 1/ Widok na najstarszy most od strony portu, który jakieś 10 lat temu postanowiono włączyć w tkankę miasta i bardzo zgrabnie to zrobiono.








Fotka 2/ I jeszcze tylko zobaczyliśmy ognie wyznaczające obszar Casyno i można było wrócić do domu, jak dodam że byliśmy na plaży i że się kapaliśmy dość dugo, to chyba każdy przyzna, że to był niezły maraton.
Posted by Picasa

Brak komentarzy: