niedziela, 24 stycznia 2010

the end

Takie dzwieskoblokady beda mi jutro towarzyszyc w drodze na lotnisko... Koniec, a moze poczatek... To chyba na tyle, jesli chodzi o bloga. Dzieki za wszytko, za wsparcie i za zainteresowanie. Poizdrowenia dal wyprobownych znajomych z Polski i tych zupelnie nowych z AU, no i dla rodzinki, piekielnej-kochanej rodzinki, bez was byloby nudno ;))) a w srodku łzy niczym wodosacy, ale ja tu wróce... and that's it!
Posted by Picasa

Bluesowe Blue Montains - fire

Po pozarze, szalejace pozary nie szczedza Parków Naodowych, szcegolnietego, wielkiego obszaru porosnietego eukaliptusami, ale przyroda idzie dalej, coś umeira, by urodzilo sie cos, mozolnie odradza sie na nowo, takie eptafijne do widzenuia.


Posted by Picasa

Bluesowe Blue Montains - atrakcja

next time ')


Posted by Picasa

Bluesowe Blue Montains - tree

drzewa

Posted by Picasa

Bluesowe Blue Montains - unit 5

Fotka 1/ widok na mgle w pelnej krasie, tu sie zaczyna troszke rozsnwac.














Fotka 2/blogoslawienstwo wodnych promieni, no weszliśmy troche za barierke, tego zdjecia nie oddaja, ale jak patrzylo sie w gore to krecilo sie w glowie.
















Fotka 3,4 / Blue Montains i mgły
Posted by Picasa

Bluesowe Blue Montains - trasa


Fotka 1,2/ trasa nie nalezy do trudnych, jak to w AU, full wypas logistyczny ;)












Fotka 2/ tysiacce krzywych schodków robi jednak swoje i pod koneic siada mi kolano.











Fotka 3,4 / fakt nie zawsze były schody...
Posted by Picasa

Bluesowe Blue Montains unit 3

wodospad

paprocie

skala

maly wodospad
Posted by Picasa

Bluesowe Blue Montains unit 2


Fotka 1,2,/ W polowie trasy mgla schodzi na dól, wiec jest troche lepiej, widoczki wodospadowe.























Fotka 3/ Ja i moja cudowna siostra, co ja bym bez niej zrobila /oczywiscie, ze nie ćwierkamy do siebie caly czas, relacja z rodzenstwem nie jest latwa, ale jest niepowtarzalnie wartościowa/. Zrobila wszytko, bym czula sie tutaj jak najlepiej.

















Fotka 4/ mam nadzieje, ze problemy mnie nie przygniota.
Posted by Picasa

Bluesowe Blue Montains


Fotka 1/ ostatni dizeń, nie cieplo 23-25 stopni. jedziemy do Blue Montains, ktore witaja nas mgla jak mleko i deszczem. Wszytko koresponduje z moim nastrojem pozegnalno-ostatecznym.










fotka 2,3,4/Ania robi wszystko, bym nie myslala o rzeczach smutnych, dlatego obsluguje dwa aparaty. Kazdy aparat to jak nowy czlowiek, aparat M. mam pierwszy raz w reku, a do tego mgła. Jednak piekno parku narodowego robi swoje wkrecam sie, wiec troche zasypie dzisiaj. Drzewo, Skała, widok z wodospadu na mgle.

Posted by Picasa

piątek, 22 stycznia 2010

ostatnie dni - PT arch


Fotka 1,2/ konstruktywne podejście do zabytków, z reguły ciekawe architektonicznie były tylko fasady, zatem fasadę się zostawia a budynek stawia się jakby z fasada - popatrzcie w okna.





















Fotka 3/ projekt na który zabrakło czasu
Posted by Picasa

ostatnie dni - PT central


http://www.kateowengallery.com/

nie udało się zobaczyć wszystkiego, ale cóż czas leci, a temp. rośnie.
Central, korytarz do platform /peronów/
Projekt, jak dla mnie, interesujący; ściany i podłogi korespondują z kolorystyką obrazów, zdjęcia trochę robione w biegu, bo za pół godziny byłam umówiona z resztą na basen u M. - ostatnie z nimi spotkanie. Wymiany ciast i książek.
Mały szaleje w basenie (fotek nie będzie, bo to nie moje dziecko), zamawiam u M. dwie sztuki takich fajnych dzieci. Telefon zajęty, nie można złożyć zamówienia, ale M. mówi: next time ;)
Oj miśki, miśki... - ma być wymiana zdjęć meilami.

Posted by Picasa