czwartek, 14 stycznia 2010
bez komentarza
palma i rzut oka na wodę i 39stopni tylko i gorący wiatr. Szukam minusów – nie znajduję. No, może mają słabą kawę z automatów, ale w Newton u Turka była po prostu zajebiaszcza (przepraszam nie przeklinam, jestem chiliout like Aussie.) Zatem są miejsca gdzie jest tak dobra, że ten minus upada. Spożywam tabsy z kofeiną/tauryną i jest ok., jak wrócę do S. to pójdę do Turka ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

3 komentarze:
Komentarz do zdjęcia - i słusznie:)
Wróć tylko na koncert w marcu;)
i.
halo halo:)
jeszcze raz dziekuje i ciesze sie bardzo ze tak sie stalo iz trafilas do sydney i mialam okazje Cie poznac
sarazogala@gmail.com
fajnie, ze ktos sie odzywa, dobra wroce i do Polski i do Australii
I. grzej mi miejscoowke w wydanictwei
S. trzymaj dla mnie 2 m2 na spanbie, bo ja zaniedlugo wpadne ;)))
Prześlij komentarz