środa, 30 grudnia 2009

zatoka miasta




Z19.12.09

zwykły dyskont, factorowy, wygląda tutaj lepiej niz blue city i złote tarasy razem wzięte - generalnie przelicznik nie na moją korzyść.
Mam za sobą typowa tutaj noc, mam wciąż kamień w żołądku, ale jelita pracują, jest naturalny jogurt ,w który wsypuję ten sidolac z bakteryjkami, a za tydzień mi się skończy i mam nadzieję, że będe już dostosowana.Tu wciąż drą sie ptaki, to lepsze niż radio, bardzo to lubię.

Pracowity dzień, zwiedzanie dzielnicy The Rock fotka 1, nabrzeża wraz z Harbour Bridge = monumentalna rzecz fotka 2 i 3, opera - fotka 4 i Botanical garden - next post ;).
Posted by Picasa

Brak komentarzy: