środa, 30 grudnia 2009

ocean w środę


Fotka 1/ 30.12.09 na palmie jest coś na kształt jemioły, a na fotce nr 4 na samym dole sa papużki, któe sobie siedzą na tej palmie własnie.
A wszytko to znajduje się w Ashfield (mam nadzieje, ze nie obraziłam tej dizelnicy, bo ie pamietam zapisu nazwy) polskiej dzielnicy, napotkany Australiczyk, zapytany o kierunek, chciałam by mi potwierdził czy idę dobrą ulicą, po dwóch zdaniach powiedział: trzeba było od razu tak, czego Panie szukają, aaa polski kościół, ja tam chodzę, do świateł cały czas propsto i jakieś 200m i w lewo.

Fotka 2,3/ 29.12.09 Ocean w środę; w końcu porządne fale na oceanie, nawiało mi w uszy, zmarzłam jak diabli i popatrzyłam sobie na 4 dorodne, ale bardzo zgrabne Australijki w skąpych bikini, które z biegu po przybyciu na plaże, zarzuciły obroże na nogi i poszły z deskami na fale. Jak sie ma ocean od urodzenia pod nosem.



Posted by Picasa

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Zdjęcia z falą - boskie! Trudno uwierzyć, że teraz jest grudzień...
IwoX