środa, 30 grudnia 2009

basen i ostatni dzień roku

Fotka 1/ basen w samym centrum miasta, na co jest dowód widać Tower Sydney w oknie. To jest właśnie to, dlaczego to miasto tak się podoba, w najdroższym, świetnym pod względem komercyjnym miejscu w sercu miasta stawia się basen (bilet 6$ adult 8$ z saunami). Nie stwierdziłąm, by było tłoczno, może to nie Mikołajki ;), ale wszytko, co sprawia frajde jest.
Fotka 2, 3/ sprawdzamy aparat, czy na pewno ma te mozliwości, które mieć powienien.

Fotka 4/ tu sa właśnie lofty z cumujmącymi pod oknami jachtami, mieszkania są takie, ze widzę w nich wszytko taki snobizm, by pokazać wsyztkim jak drogie rzeczy mam w domu - samo szkło. Ale ma sie takie widoki z okien, panorama miasta, zdjecie nie oddaje ferii barw.
To właśnie tu i w całej okolicy od Harbour Bridge będą fajerwerki. TV trąbi o tym w Newsach od wczoraj, ludzkość nocuje w namiotach też od wczoraj.
Ale my idziemy na domówkę ;))) tacy jestesmy zblazowani....
Posted by Picasa

Brak komentarzy: